Jak odmówić facetowi
Jak odmówić facetowi

Jak odmówić facetowi

Jak odmówić facetowi

Jak odmówić facetowi, ale w taki sposób, żeby był on jeszcze zadowolony i szczęśliwy, że zapytał. 😉

Jak mam odmówić, kiedy naprawdę nie chcę z nim tańczyć.

Było coś dla Panów: jak prosić do tańca. Teraz coś z zupełnie innej beczki 😉
Jak odmówić, kiedy zostałyście poproszone do tańca, ale naprawdę nie chcecie tego robić… czyli asertywność.

Naprawdę nie chcę z nim tańczyć.
Jak odmawiać, kiedy ktoś zaprasza do tańca?

Nie będę tu wnikał w powody odmowy, bo każdy jest dobry. Nie chcecie i już. Macie do tego absolutne prawo. To wy decydujecie z kim się bawicie! Rolą mężczyzny (nie lubię słowa „facet” – co to w ogóle jest ani to chłopak, ani to mężczyzna) jest zaproponować taniec, a potem prowadzić.

Jak więc odmówić, ale tak żeby nie urazić, bo to może fizycznie twardziele, ale psychicznie delikatne stworzenia. Naprawdę nie chcę z nim tańczyć Gotowe się obrazić. Robiące z igły widły. Po co się narażać na nieprzyjemności.

Odpowiedz jest stosunkowo prosta.
Odmawiajcie, ale w taki sposób jakby naprawdę i autentycznie było wam przykro, że akurat teraz nie możecie z kimś zatańczyć. Powiem wam, że odmawianie to prawdziwa sztuka. Mam jedną koleżankę – modelkę, która jest w tym mistrzynią. Ona w taki sposób odmawia facetom (również mi), że czują się szczęśliwi, że w ogóle o coś ją poprosili, albo gdzieś ją chcieli zabrać. Nic nie dostają, ale dostają taką odmowę, że aż serce rośnie. Dziewczyna tak spławia adoratorów, jakby autentycznie żałowała, że nie może ich uszczęśliwić – dosłownie. I my panowie to czujemy, że komuś na nas zależy – nie, wróć. Żle się wyraziłem, ale coś w tym jest.

Jak odmówić facetowi – Moje doświadczenia. Co czuję, kiedy ona nie chce ze mną tańczyć.

Jest ogromna różnica, kiedy podchodzę do dziewczyny i zapraszam ją do tańca, a ona autentycznie żałuję, że akurat jest zmęczona i musi mi odmówić. A spławieniem, typu: „Co? Jak śmiesz w ogóle podchodzić do mnie i o coś mnie pytać? Wez spadaj.” Tak wbrew pozorom my też czujemy drogie panie. My też to widzimy.
Swoją drogą zauważam czasem dziewczyny, które przychodzą na imprezy tylko i wyłącznie po to, żeby spławiać facetów. Dla mnie to fenomen. Przyjść na imprezę „odstawioną od stóp do głów”, być co chwila proszoną do tańca i cały czas odmawiać. Przez cały wieczór. To poco przychodzić? Żeby się aby dowartościować – nie rozumiem.

Jeszcze jedna ważna sprawa: dotyczy savoir vivre’u.
Widzicie, jeśli odmawiacie komuś tańca, „bo wam się koleś nie podoba”, ale nie chcecie nikogo urazić. To brnijcie w kłamstwo przynajmniej do końca piosenki. Jak mówicie, że musicie odpocząć. To siedzicie na tyłku 😉 do końca piosenki. Choćby „największy przystojniak we wsi” poprosił was do tańce – to siedzicie na tyłku. Ewentualnie poproście tego przystojniaka żeby się do was dosiadł. 😉 Serio, to najgorsze co możecie zrobić.
„Nie. Na prawdę nie mogę z Tobą zatańczyć. Jestem koszmarnie zmęczona” a 10 sekund pózniej tańczycie z innym. Nooo… drogie Panie. My to widzimy i w moim odczuciu nie ma nic gorszego od takiego zachowania.

Powiało troszkę grozą na koniec, ale jak powiedział Al Pacino w filmie Zapach kobiety: „W tańcu można popełniać błędy inaczej niż w życiu. Dlatego jest on tak cudowny.

Pozdrawiam
Arek

Dodaj komentarz

Close Menu