Jak dobrze prowadzić w tańcu
Jak dobrze prowadzić w tańcu

Jak dobrze prowadzić w tańcu

Jak dobrze prowadzić w tańcu

Jak dobrze prowadzić w tańcu
Jak dobrze prowadzić w tańcu

Jak dobrze prowadzić w tańcu. Tak, żeby dziewczyny się za mną oglądały. Tak, żeby wołały jeszcze… 😉

Jak prowadzić w tańcu… I nie wyjść na głupka na parkiecie. Ironia – wyjdziesz na największego głupka jeśli nie staniesz na parkiecie.

To bardziej proste niż myślisz. Po pierwsze bądź cierpliwy. Nie znasz wszystkich figur – to nic; znasz bardzo dużo figur, ale nie wiesz, której z nich użyć – to nic.

Bądź cierpliwy:

  • Jeśli znasz tylko podstawy – wyluzuj. Tańcz podstawowy,  a kiedy się zdecydujesz dodaj to tego jakiś obrót. Działaj na tym co masz, ale zawsze pamiętaj o jednym. To Ty decydujesz co do czego chcesz poprowadzić – serio. Nie ważne z jaką partnerką tańczysz, czy z początkującą, czy z „wymiataczką” z poziomu master. To Ty decydujesz co, gdzie i kiedy. Ważnym jest byś miał w głowie takie podejście – to ja tutaj rządzę, przynajmniej do końca piosenki.
  • Znasz całe mnóstwo figur – to bardzo dobrze. Nie musisz ich wszystkich używać. Tańcz to co umiesz oraz to w czym jesteś dobry. Twoje figury są jak zabawki, więc się nimi baw z partnerką. Jedna rada – nawet jak znasz „wszystkie” figury to nie musisz ich użyć w jednej piosence. Wieczór jest długi, a partnerki skołowane po takim tańcu. Używaj sporo kroku podstawowego i podstawowych obrotów, a między to wrzucaj coś niestandardowego. Pomyśl jesteś na imprezie czy pokazie? Wieczór jest długi i jak wykorzystasz wszystkie swoje triki w jednej piosence to co dalej?

Wychodź z inicjatywą (również w życiu). Mówiąc w prost dziewczyny czekają na Twój ruch, na Twoją inicjatywę. Mają same do Ciebie podejść? Poprosić do tańca? Prowadzić w tańcu? NO, nie! To twoja robota. Paniom po prostu duma nie pozwala wychodzić z inicjatywą. Dlatego powiem w prost: „rusz dupę.”

Jak dobrze prowadzić w tańcu – najważniejsze

Musisz wiedzieć co chcesz zrobić, to da Ci ogromną pewność siebie. Kiedy nie wiesz co masz robić, to tańcz podstawy i czekaj… Za chwilę coś Ci zaświta, a jeśli nie…
Poczekaj, a na pewno zaświta. Presja, którą na siebie nakładasz może Ci przeszkadzać, więc trochę odpuść. 😉

Chcesz którąś poprosić do tańca – bierzesz, idziesz i to robisz. Chcesz prowadzić w tańcu bierzesz i to robisz. Im dłużej w sobie zwlekasz tym gorzej, Bo pojawiają się wątpliwości i wymówki. Z prowadzeniem jest tak samo.

Wyobraź sobie tańczysz krok podstawowy i powstaje myśl: chcę ją poprowadzić do obrotu. To pierwsze co to musisz nabrać pewności, że tego na prawdę chcesz (bez czegoś takiego – a wezmy i zróbmy). Jak już jesteś pewny co, to teraz wybierasz, który to ma być obrót. I czekasz na odpowiedni moment, by zrobić „przygotowanie” do figury. To ważne, ponieważ od przygotowania zależy, czy partnerce będzie wygodnie i przyjemnie zrobić to co od niej akurat chcesz.

Ten proces zawsze się powtarza i on tylko tak długo brzmi, bo w rzeczywistości trwa chwilkę – zależy od Twojego poziomu, im niższy poziom, tym trwa on dłużej. Jednak co ciekawe nawet z podstawowych figur można bardzo dużo wykrzesać, ponieważ partnerka (każda partnerka) tańczy z Tobą, a nie figury.

Zaskocz ją:

  1. inicjatywą
  2. cierpliwością
  3. zdecydowaniem

A będzie zachwycona 😉

Pozdrawiam
Arek

PS. Jeśli chcesz więcej – zapraszam na kursy, ponieważ jest różnica między: wiedzieć, zobaczyć to na własne oczy, a zastosować w praktyce.
Powiem w prost mam swój patent jak sprawić, by partnerka robiła to co ja chcę i jednocześnie było jej wygodnie, ale to tajemnica tylko dla kursantów

Dodaj komentarz

Close Menu